Kartka – pudełko na komunię | Explosion Box

box na komunięJak to bywa co roku, maj jest w Polsce miesiącem wszelkich komunii. W tym roku i ja z mężem zostaliśmy na jedną zaproszeni, więc uznałam to za wspaniałą okazję, by wyżyć się artystycznie i pokazać dawno niewidzianej rodzinie z jak najlepszej strony 😉 Zapraszam do czytania, a właściwie oglądania. W końcu nadszedł ten dzień i wykorzystałam w praktyce wiedzę z geometrii nabytą w szkole. Narysowałam siatkę sześcianu. Oczywiście, bez jednej ściany, by od góry można było spojrzeć na wnętrze. Dodatkowo, przy dwóch ścianach zostawiłam trójkąty, by zagięte i przyklejone tworzyły „kieszonki” – w moim przypadku jedna na kartkę z życzeniami, a druga na pieniądze. Nie ma co się oszukiwać, to najlepszy prezent 😉

złota klatkaTak samo dekoracje. Postanowiłam posłużyć się dwoma kolorami – tylko biel i złoto (chyba od panieńskiego mam bzika na punkcie tego koloru). Dlatego z złotego arkusza wycięłam krzyż, Eucharystię z kielichem i najtrudniejsze dla mnie – złotą klatkę.

Jak ją zrobić? Wystarczy wyciąć parzystą liczbę pasków o takiej samej długości. Następnie wyznaczyć w nich mniej więcej środki i przykleić wszystkie razem, by tworzyły symetryczną gwiazdę. Wycinamy złote kółko i końce naszej gwiazdy przyklejamy pod nim – tworzy się klatka. Uwaga: warto umieścić to co chcemy w klatce przed przyklejaniem końców, bo potem będzie ciężko to zrobić. Znalazłam bardzo klarowne wytłumaczenie na pintereście.

Potem wystarczyło narysować gołębia, wyciąć go, zrobić złotym pisakiem tło i wszystko ładnie ze sobą skleić.

Tak jak wspominałam już w niejednym poście – zbieram wszystko, co może mi się kiedyś posłużyć do jakiejś pracy. Czy to plastikowe kwiatki w bukietów, wstążeczki z prezentów itd. Stąd właśnie miałam wszystkie białe kwiatki, jakie widzicie na zdjęciach. Wszystko przyklejane oczywiście klejem na gorąco.

Pokrywkę również zaprojektowałam, rysując najpierw siatkę. I tu mała uwaga – pokrywka musi być odrobinkę większa od reszty pudełka, by łatwo wieko dało się nałożyć, ale nie za bardzo, bo wszystko będzie „latać”. U mnie różnica wynosiła 3mm. Czyli, jak wszystkie kwadraty w siatce podstawy miały 7 cm, to w wieczku 7,3 cm.

Na koniec obwiązuje wszytko złotą wstęgą i modlę się, by całe pudełko wytrzymało jazdę około 400 km.

A jak jest u Was? Wybieracie się na jakąś komunię? Czy w ogóle lubicie takie rodzinne spędy?

Pozdrawiam gorąco i wiosennie,

Monika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *