Portret Cersei – rysunek na szybko | Wskazówki

Od listopada tylko Boże Narodzenie mi w głowie i mam tyle związanych z tym pomysłów, że nie wiem, jak zdążę do grudnia. Aby nie zamęczyć Was Świętami (bo już ostatnio był post o kartkach świątecznych), zrobiłam sobie małą przerwę i narysowałam portret Cersei – można ją nienawidzić, można kochać, ale na pewno nie pozostanie dla nikogo obojętna. Dla mnie też. Zresztą, i tak nie mogłam się powstrzymać, bo wiecie, że „Gra o tron” to moja obsesja – na razie powstał tylko portret Jona Snow, ale obiecuję, że na tym się nie skończy. Przecież zostało jeszcze tylu bohaterów (żywych lub nie)!Jak pewnie już zauważyliście, ten portret różni się od pozostałych. Bliżej mu do estetyki lineartu niż dopracowanego, realistycznego rysunku. Podobną pracę narysowałam dawno temu, też jest na blogu – portret Benedicta Cumberbatha, znanego szerzej jako Sherlock Holmes.

Dlaczego? Gdy człowiek rysuje tylko pracochłonne, wielogodzinne rysunki, zatraca przyjemność z samego rysowania. A chyba dzięki tej przyjemności w ogóle zaczęliśmy rysować, prawda? Te uczucie, gdy po prostu machasz ołówkami po kartce i nie musisz się stresować, że praca ma być PERFEKCYJNA! I świadomość, że skończysz pracę do godziny, a nie w następnym tygodniu. Wyzwalające uczucie.

Teraz sama sobie zaprzeczę w tym co napisałam wyżej, ale to, że decydujemy się na uproszczony rysunek, nie oznacza, że można odwalić fuszerkę. Wbrew pozorom lineart nie jest aż tak prosty. Skoro upraszczamy ilość linii i ilość cieniowania, muszą być one idealne – w idealnym miejscu i ilości. Nie może którejś braknąć, lub któraś być pod odrobinę złym kątem, bo od razu zaburzymy całe podobieństwo do portretowanego.

Kolejną trudnością jest umiar. Ten moment, w którym trzeba powiedzieć sobie „koniec”, ciężko uchwycić. Jak się zabrnie za daleko, będzie się gdzieś po środku, czyli w najgorszym miejscu: ani to lineart, ani to szkic, ani pełny, dopracowany rysunek. Na to jest jedna rada – zrób sobie krótką przerwę, zrób sobie kawę i wróć. Spojrzysz na świeżo i już będziesz wiedział co robić.

Mam nadzieję, że post, jak i sam portret Cersei, przypadł Wam do gustu. Dziękuję też za miłe komentarze.

Pozdrawiam gorąco w te chłodne dni,

Monika

PS Też oczekujecie Świąt tak bardzo jak ja?

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *