Ozdoby Bożonarodzeniowe – czyli jak wystroiłam mieszkanie.

Witajcie! Wiem, że jesteśmy świeżo po Świętach, ale właśnie przez nie, nie mogłam wcześniej umieścić tego posta. Sami wiecie jak przygotowania do tych dni potrafią zająć czasu, jak i energii. Kupowanie prezentów, ozdoby, sprzątanie i gotowanie skutecznie odwróciły moją uwagę od bloga. Ale co się odwlecze to nie uciecze i spokojnie mogę zaprezentować Wam nasz salon teraz. Przecież chyba nikt nie chowa bożonarodzeniowych ozdób zaraz 27 grudnia, prawda? 😉

choinka świątecznaNie ma Świąt bez choinki. U nas jak co roku żywa i jak co roku drapaczek. Nie wiem czemu, ale idealne, bujne, gęste i symetryczne choinki podobają mi się tylko w centrach handlowych. Rok temu postaraliśmy się o taką „reklamową” i była tak piękna, tak idealna, że… w ogóle nie nasza. Taka obca. Dlatego tegoroczna wróciła do starych standardów – chudy krzaczor. I jest od razu lepiej.

Zdjęcie z zeszłego roku, by pokazać Wam zeszłoroczną choinkę. I przy okazji pochwalić się Mężem i psem. A co.

Na każdej choince, jak co roku, wieszam zrobione własnoręcznie zwierzaczki z masy solnej. I jeszcze nie było takiej sytuacji, by któreś drzewko nie utrzymało tych ozdób. Kto nie pamięta jak się je robi, odsyłam do starego, bo mającego ponad rok, posta. Sama do niego wracam regularnie, bo zawsze mam prośby coroczne, by zrobić ich więcej dla kogoś.

ozdoby z masy solnej

Udało mi się zrobić w końcu domek z piernika, o którym miał być post przed Świętami. Dokładnie jak go zrobić, na co uważać i wszelkie inne rady, ale niestety, nie zdążyłam. Za rok na pewno ten post powstanie, obiecuję. Teraz nie ma sensu go tworzyć, bo kto będzie męczył się z tym (tak, męczył, bo za pierwszym razem łatwo nie jest;)) gdy dawno po Bożym Narodzeniu?

domek z piernika

Zrobiłam dwa, by jeden podarować Mamie. Jest trochę niechlujny, ale za rok już będę wiedzieć co i jak. Zobaczycie!

Na lampie zawisła gwiazda z juty, którą zrobiłam w tym roku. Zresztą, była BARDZO łatwa w wykonaniu, o czym pisałam tu. Planuję zrobić ich więcej, ale w głowie mam już pomysł na trochę inną już wersję. Mam nadzieję, że będę pamiętać za rok o co mi chodziło.

DIY na Boże Narodzenie, gwiazdy

Jeśli chodzi o moje choinki, które robiłam za pomocą wikolu, została mi tylko jedna. Wszystkie rozdałam i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Gdy rodzinie i przyjaciołom podoba się to, co zrobiłeś… Najlepszy prezent. Muszę coś ekstra wymyślić za rok i znowu wszystkich obdarować. Jakieś pomysły, inspiracje?

Poniżej wklejam resztę zdjęć z tegorocznych Świąt, byście mieli mniej więcej obraz tego, jak je spędziliśmy. Choć i tak żadne zdjęcia nie oddadzą tego magicznego klimatu, prawda?

Jest i choinka, są i ozdoby.

Kubeczki z targów świątecznych w Wiedniu. Oczywiście, na grzane wino 😉
Bez ciastek się nie obejdzie.

Boni na świątecznych kocach i poduszkach. A miał nie wchodzić na kanapę…

Mam nadzieję, że ten trochę bardziej prywatny post przypadł Wam do gustu. Przyjmijcie moje spóźnione życzenia, niech Wam się powodzi, szczęście i zdrowie nie ucieka, a radość rozpiera. 

Pozdrawiam gorąco,

Monika.

kartki świąteczne
Kartki bożonarodzeniowe
Ozdoby z masy solnej
Jak pakować prezenty?
Kartki na Boże Narodzenie DIY
Choinki z muliny

One Comment

  1. Aga

    No masz się czym pochwalić;) Masz piękne mieszkanie i może to zabrzmi wscibsko, ale jak dla mnie może być więcej „prywatnych” postów. Ja w takim razie życzę Ci dużo weny, pokładów kreatywności i wiernych czytelników Twojego cieplutkiego bloga:)
    PS. Masz bardzo fotogenicznego psiaka:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *