Portret Sherlocka (Benedict Cumberbatch) + kreatywne wyzwanie

Witam Was ponownie! Cóż to byłby za Nowy Rok, bez jakiś postanowień? Ja stworzyłam własne (do którego też Was zachęcam), choć to nie tyle postanowienie, co wyzwanie. Więcej – kreatywne! Na jego potrzeby powstał dziś portret Sherlocka. O co chodzi? Już śpieszę z wyjaśnieniami.Aby nie gnuśnieć i się rozwijać, a także osładzać sobie każdy dzień robiąc to co się lubi, postanowiłam codziennie robić coś kreatywnego. Szkicować, malować, pisać, haftować, DIY, czy nawet układać kwiaty – codziennie COKOLWIEK co jest w jakiś sposób powiązane z tworzeniem. Choćby 15 minut dziennie. Wierzę, że to małe kroczki ciągną nas do przodu i mam nadzieję, że pomimo codziennych zawirowań uda mi się wyrwać choć chwilę na to, co lubię. Co jakiś czas mam zamiar zamieszczać na blogu wyniki tego wyzwania, ciekawe jak mi pójdzie 😉

Na wszelki wypadek zaopatrzyłam się w mały, czarny szkicownik z firmy Canson, by zawsze zmieścił się do torebki. Dzięki temu zawsze znajdę 5 minutek na naszkicowanie czegoś i nie zawalę wyzwania 😉

Dziś za mną pierwszy dzień. Z okazji wyjścia 4 sezonu mojego ukochanego serialu Sherlock, nie mogłam się powstrzymać i powstał odtwórca głównej roli – Benedict Cumberbatch. Zdjęcie na którym się wzorowałam, znalazłam na Pintereście, niestety było dosyć małe, co przysporzyło sporo trudności. Żeby było szybko, mamy wyłącznie ołówki, żadnych kolorów, cieniowanie kreskowane (robiłam je dziś po raz pierwszy w życiu;)), ogólnie bardzo minimalistyczny portret Sherlocka.

Szkic z zaznaczonymi najciemniejszymi miejscami

Teraz taki mini tutorial:

Szkic zaczęłam od ołówka HB. Zazwyczaj gdy nie wiem od jakiego zacząć, wybieram właśnie ten. Następnie zaznaczyłam najciemniejsze partie na obrazku ołówkiem H6. Polecam po tej czynności dać pod rękę kartkę, bo wszystkie bardzo miękkie ołówki kochają się mazać i brudzić pracę. Zawsze sobie o tym przypominam, gdy zrobię pierwszą mazę 🙁

Potem sięgam po jeden z najtwardszych ołówków w moim zestawie (H5) i robię najjaśniejsze elementy. Może wydawać się to głupie, ale wtedy dopiero widzę jakie dobrać ołówki do elementów pośrednich. A wybrane zostały H2 i B.

Portret SherlockaTakie kreskowanie wszystkiego pod tym samym kątem jednych denerwuje, innych uspokaja. U mnie zależy to od dnia, ale dziś wyjątkowo jestem zrelaksowana;)

Podoba Wam się mój portret Sherlocka? Podaruję go siostrze, która mnie o niego błagała 😉 Nie mogę się doczekać jak zasiądę do nowego sezonu! A czy wśród Was są jacyś fani tego serialu?

Pozdrawiam gorąco

2 Comments

  1. Lipcia

    Hej 🙂 Również uwielbiam ten serial 😀 Nie wiedziałam że wychodzi nowy sezon :> ale już się nie mogę doczekać aż znajde czas na oglądanie 🙂 A co do rysunku to po pierwsze masz talent dziewczyno 😉 mi osobiście kreskowanie w jedną strone nie przeszkadza, wręcz przeciwnie uwielbiam i uważam, że oryginalnie to wygląda oraz nadaje innego charakteru do pracy 😉 sama czasem jak bazgram to od czasu do czasu szrafuję tylko w jednym kierunku 🙂

    No a co do samej strony to trzymam kciuki za prowadzenie i mam nadzieje na więcej wpisów 😉 dodam do zakładek i będe od czasu do czasu tu zaglądać 😉

    P.S. Znalazłam Cię tylko dlatego że wrzuciłaś pracę na zszywkę 😀 więc myślę że wrzucanie tam swoich prac (DIY czy właśnie rysunków) to dobry pomysł 😉

    Pozdrawiam i buziole ;*

    • admin

      Dziękuję za napisanie pierwszego komentarza na tym blogu;) Nawet nie wiesz jak miło było mi go czytać;)
      Postaram się nawet dziś zamieścić kolejny post.
      Jestem już po pierwszym odcinku nowego sezonu Sherlocka i szczerze, nie wiem co o nim sądzić. Może za długo czekałam na ten odcinek i spodziewałam się nie wiadomo czego.
      Pozdrawiam ciepło i do usłyszenia!;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *