Ciężko mi zrobić blogowe podsumowanie 2017, bo właściwie dopiero od tego roku mogę powiedzieć, że byłam W MIARĘ regularna z postami. „W miarę” to zwrot-klucz, bo mimo starań, zdarzały mi się miesiące głuchej ciszy. Od teraz z tym koniec, ale o tym na końcu wpisu. Mimo kiepskiej częstotliwości i tak …

No i jestem ponownie! Wiem, miał być Geralt, ale nie przewidziałam, że wykonanie tego rysunku będzie AŻ TAK czasochłonne. Aby nie przedłużać okresu suszy na blogu, a także, by trochę odprężyć swoje oko i rękę, postanowiłam narysować portret Ciri, także bohaterki z tej samej gry. Tak, wiem. Dalej mam w …

Wiem, wiem. Przecież kartki były w ostatnim poście. Jednak są ku temu dwa powody: po pierwsze, zbliża się Dzień Babci, więc umieszczenie tych kartek później, byłoby mało praktyczne. A po drugie, w ostatnim czasie podjęłam się BARDZO zajmującej pracy, której szczegółowość połączona z wiecznym brakiem wolnego czasu i światła dziennego …