No i jestem ponownie! Wiem, miał być Geralt, ale nie przewidziałam, że wykonanie tego rysunku będzie AŻ TAK czasochłonne. Aby nie przedłużać okresu suszy na blogu, a także, by trochę odprężyć swoje oko i rękę, postanowiłam narysować portret Ciri, także bohaterki z tej samej gry. Tak, wiem. Dalej mam w …